Loading

Rzetelna, wiarygodna informacja o przyczynach zgonów ma kluczowe znaczenie dla wiedzy o stanie zdrowia społeczeństwa. Tymczasem w Polsce mamy z tym wielki problem - mówili w czwartek (16 lutego) w Warszawie autorzy raportu NIZP-PZH "Sytuacja zdrowotna ludności Polski i jej uwarunkowania".

Prof. Mirosław Wysocki, dyrektor Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - Państwowego Zakładu Higieny wygłaszając wstęp do prezentacji raportu przypomniał, że jest to już XVII edycja tej publikacji, choć raport jest wykorzystywany przez decydentów dopiero od lat 90. ubiegłego wieku.

O zdrowiu i demokracji 

- Z obecnej edycji wynika, że ludność Polski liczy 38 mln obywateli. Każdego roku odnotowujemy ok. 395 tys. zgonów (ok. 1080 zgonów dziennie), przy czym 45 proc. przypadków związanych jest z chorobami układu krążenia, 25 proc. z nowotworami, a 7 proc. z urazami i zatruciami. Przyczyny pozostałej części zgonów nie są wyjaśnione - zaznaczył prof. Wysocki.

Dodał, że narastające problemy to m.in. cukrzyca, otyłość oraz choroba Alzheimera, gdzie liczba chorych szacowana jest na ok. 300 tys., przy całkowitym braku rozwiązań systemowych zarówno dla samych pacjentów jak i ich rodzin.

Dyrektor NIZP-PZH zauważył, że medycyna naprawcza odpowiada za nie więcej niż 10-12 proc. zdrowia populacji. - Najważniejszy jest zatem zdrowy styl życia i demokracja. Jeśli zamiast niej pojawia się autorytaryzm i dyktatura, stan zdrowia społeczeństwa takiego kraju pogarsza się natychmiast - stwierdził prof. Wysocki.

Jak długo żyjemy? 

Prof. Bogdan Wojtyniak, zastępca dyrektora NIZP-PZH prezentując dane z raportu zwrócił uwagę na rosnącą długość życia Polaków. W przypadku mężczyzn wynosi ona obecnie przeciętnie 73,8 lat (4 lata mniej niż średnia w UE), w przypadku kobiet - 81,6 lat (1,4 roku mniej niż europejska średnia) .

- Jeśli chodzi o długość życia mężczyzn, jest naturalnie lepiej niż było. W czasach PRL-u przez całe lata nie obserwowaliśmy żadnych zmian, a od lat 90. ub.w. odnotowujemy poprawę. Niemniej, ponieważ długość życia rośnie systematycznie w całej Europie, jesteśmy obecnie na etapie, na którym kraje „starej” UE były 15 lat temu. Jeśli chodzi o długość życia kobiet nasze opóźnienie w stosunku do Unii jest mniejsze i wynosi 9 lat - wskazywał profesor Wojtyniak.

Przypomnijmy: jeśli chodzi o mężczyzn, najdłużej w UE żyją przeciętnie Szwedzi (80,6), najkrócej Litwini (69,2). W przypadku kobiet rekordzistkami długowieczności są przeciętnie Hiszpanki (86 lat), a najkrócej żyją Bułgarki (78,7).

 

http://www.rynekzdrowia.pl/Polityka-zdrowotna/Raport-o-zdrowiu-ludnosci-Polski-jak-dlugo-zyjemy-na-co-umieramy,170270,14.html